Otwórz menu

Jak przestać jeść słodycze?

Data dodania 21/03/2024
Kategoria Na początekDieta

Udostępnij swoim znajomym

Słodycze lubi każda z nas… a przynajmniej 95% kobiet. Wiadomo, że są wyjątki, które wolą coś na słono niż na słodko. Co rozmawiam z pacjentkami to słyszę „Ja się zdrowo odżywiam, ćwiczę, piję dużo wody, ale czasem lubię sobie podjeść jakiegoś batonika, czasem jakieś ciastka, a między ciastkiem i kolacją piję kawę z mlekiem i cukrem”.  A zastanawiałaś się dlaczego w ogóle podjadasz? Co powoduje, że masz ochotę na słodkie? Czy umiałabyś powiedzieć sobie „nie”?

 

Dlaczego sięgamy po słodycze?

Nie raz na pewno spotkałaś się z tym, że coś się w Twoim życiu zdarzyło i wywołało to od razu jakieś emocje przez co szukałaś ujścia emocji poprzez zjedzenie czekolady albo innego przetworzonego słodkiego produktu, aby spowodować chwilę „szczęścia”. Co więc może takie stan rzeczy wywołać?

  • stres – jeśli mamy stresujący czas w życiu i kortyzol (hormon stresu) jest wysoko to ciągle szukamy czegoś co da chwilową „ulgę” w ciągłym napięciu. Jedni zajadają stres a inni mają całkiem „związany” żołądek i nie mogą nic przełknąć. Jest to bardzo indywidualna sprawa. Osobiście bardzo zajadam stres i teraz jak został miesiąc do ślubu to ciągle mam ochotę.
  • chęć nagrodzenia siebie – udało Ci się schudnąć 5kg? Jesteś szczęśliwa? To pewnie myślisz, skoro mi się udało to dzisiaj mogę sobie zjeść coś dobrego… niestety są osoby, które w takim momencie nie potrafią się pohamować i z jednego paska czekolady robi się jedna tabliczka a później jeszcze pół szafki. Wtedy lepiej nie ryzykować.
  • smutek/porażka – dostałaś wypowiedzenie z pracy? Na pewno jesteś wściekła i smutna zarazem i szukasz czegoś co poprawi Ci humor i niespodziewanie trafiasz do szafki z ciasteczkami… czyż nie tak jest? Tak jest najprościej. Polecam w takim wypadku aktywność fizyczną, wyjdzie Ci o wiele bardziej na zdrowie.

To są tylko przykłady, ale to co napisałam to inaczej mówiąc „głód emocjonalny”, czyli wcale nie czujesz fizycznego głodu w postaci burczenia w brzuchu ani nie masz uczucia pełnego brzucha, gdy już coś zjesz. Jest to bardzo ciężkie do rozpoznania, jeśli się nad tym nie zastanowi. Dlatego zanim sięgniesz po jakiekolwiek słodycze to zastanów się czy naprawdę masz ochotę na tego batonika a jeśli tak to dlaczego/co powoduje tą ochotę – być może jesteś w fazie lutealnej (faza 3 – kilka dni przed nadejściem miesiączki) i masz zwiększone łaknienie na słodkie.

 

Znajdź przyczynę, która powoduje chęć na słodycze.

Moja babcia od zawsze powtarzała, że skoro mam ochotę na słodycze to oznacza, że organizm się domaga, bo mogę mieć jakieś niedobory albo za mało zjadłam danego dnia. Faktycznie miała rację. Lata nauki, obserwacja własnego organizmu oraz prowadzenie pacjentek pozwoliło mi upewnić się w tym, że wiedziała co mówi.

Zanim sięgniesz po coś słodkiego to zastanów się na spokojnie:

  • ile dzisiaj zjadłaś – czy nie za mało
  • co dzisiaj zjadłaś – czy nie brakowało jakiegoś makroskładnika, w którymś posiłku/czy zjadłaś odpowiednią ilość błonnika z owoców i warzyw
  • co piłaś – czy Twój dzień nie opierał się przypadkiem na samych kawach i herbatach
  • czy zdarzyło Ci się podjadać – podjadanie między posiłkami powoduje skoki cukru i zwiększone wydzielanie insuliny przez co jeszcze bardziej mamy ochotę na słodkości
  • w jakim momencie cyklu się znajdujesz
  • czy się wyspałaś – niewyspanie powoduje problemy z odczuwaniem sytości i zwiększone łaknienie na słodkie

 

 

Przygotuj plan, nie działaj na oślep.

Spontaniczność jest fajna, ale nie u wszystkich się sprawdza, a już na pewno nie z jedzeniem słodyczy jeśli całe życie szukasz rad jak je ograniczyć. 

Tak jak wszędzie – tu też świetnie sprawdzi się metoda małych kroków. Nie wiem jak Ty, ale na mnie nigdy nie działały wyzwania typu „30 dni bez słodyczy”, bo o ile mi się czasem udało to później rzucałam się na czekoladę z większą ochotą niż zwykle i zawsze kończyło się na całej tabliczce a nie na paseczku. Wiadomo, na początku wydawała się zbyt słodka, ale z każdym kęsem smakowała lepiej. I mnie to zawsze wpędzało w błędne koło, dlatego od x lat już nie robię, ani nie biorę udziału w takich wyzwaniach, które są ewidentnie 100% albo nic. Przecież jak zawaliłam to trzeba zacząć ponownie od początku – też tak miałaś? To możemy zbić piątkę… ale na szczęście z tym skończyłam.

Najlepiej ustalać takie cele realnie i krótkoterminowo, czyli jeśli do tej pory często miałaś napady na słodycze to jako pierwszy cel możesz sobie ustalić „zamiast czekolady, batona i ciastek dzisiaj zjem tylko batona i ciastka” albo „w tym tygodniu zjem coś słodkiego 3x zamiast codziennie”. Czym bardziej zaczniesz je ograniczać tym mniej ich będziesz potrzebować i w końcu powiesz sobie „1x w tygodniu/miesiącu zdecydowanie mi starczy”. To już sukces. Każdy, nawet mały krok do przodu to już Twoja wygrana.

 

A może zamienniki?

Do jednych przemawiają, do innych niekoniecznie. Aczkolwiek ja polecam spróbować, a nuż Tobie pomoże. Co może być dobrym zamiennikiem przetworzonych słodyczy?

  • owoce
  • orzechy
  • suszone owoce (uwaga – bardzo kaloryczne!)
  • odżywka białkowa (są różne smaki i nie dość, że są słodkie to jeszcze posiadają dużo białka)
  • słodziki (erytrol/ksylitol/stewia)
  • miód
  • zdrowe słodycze, które coraz częściej można znaleźć na sklepowych półkach (np. krem na bazie awokado i kakao słodzone ksylitolem – taka zdrowa nutella)

Pamiętaj – cukier z owoców a ze słodyczy to nie ten sam cukier. Jak ktoś Ci powie „cukier to cukier” to w tym wypadku wypuść to drugim uchem i się nie przejmuj. Owoce to nie to samo co czekolada. Kaloryczność może być podobna, ale jakość i wartości odżywcze już całkiem inne a to przekłada się na jakość Twojego ciała – czy będziesz mieć cellulit, czy skóra będzie odpowiednio napięta i sprężysta, czy włosy i paznokcie będą zdrowe…

 

Zadbaj o zdrowy styl życia.

Możesz jeść dużo a wcale nie być dobrze odżywiona – słyszałaś kiedyś coś takiego? O czym musisz pamiętać, aby móc powiedzieć, że zdrowo żyjesz?

  • upewnij się, że w posiłkach znajduje się odpowiednia ilość węglowodanów, białka, tłuszczów, błonnika
  • odpowiednia kaloryczność dopasowana do Twojego stylu życia
  • właściwe nawodnienie (jeśli nie wiesz ile wody powinnaś pić to polecam ten wpis)
  • umiarkowana aktywność fizyczna
  • 7-8 godzin snu
  • codzienna porcja owoców i warzyw
  • ogranicz (nie rezygnuj całkowicie!) spożycie słodyczy i fast foodów
  • planuj posiłki do przodu
  • regularnie spożywaj posiłki
  • nie przejadaj się 

 

 

Nie gromadź słodyczy jeśli nad nimi nie panujesz.

Kiedyś jakbym kupiła nadmiar słodyczy to na drugi dzień by tego nie było, dzisiaj kupuję bo lubię, ale potrafią leżeć w szafce póki nie najdzie mnie ochota przed miesiączką (no i teraz przed ślubem z powodu stresu). Bardziej nawet Kuba je wyjada niż ja. Aczkolwiek jeśli Ty wiesz, że jeśli kupisz to zaraz wszystkie znikną to kupuj na bieżąco i tylko to na co masz aktualnie ochotę. Moja wskazówka – nie kupuj więcej niż jedną rzecz. Jeśli nie będzie to nie zjesz więcej niż planujesz. Jak wiadomo, nawet jak kupisz więcej niż jedną rzecz to po jednej może dwóch produktach już będziesz miała dość a reszta wyląduje w kącie szafki, albo na siłę w siebie wciśniesz – żeby się nie zmarnowało. No i po co? Lepiej odłożyć zaoszczędzone pieniądze na nowe buty do biegania albo coś innego.

 

Nie działaj zero-jedynkowo.

Jak dobrze wiesz, jestem totalną przeciwniczką tej zasady i wolę coś ograniczyć niż całkowicie z tego zrezygnować, bo wiem, że i tak do tego wrócę – bo t po prostu lubię.

Tak samo polecam Tobie. Nie eliminuj całkowicie słodyczy ze swojej diety i nie oszukuj się na siłę, że już nagle przestałaś je lubić. Jeśli nie przestaniesz traktować ich jako produkty zakazane to wiecznie będą Cię przyciągać. Natomiast jeśli będziesz je ograniczać i w końcu przestaną robić na Tobie takie wrażenie to nie będą wywoływały takich mocnych emocji. Po prostu jak będziesz mieć ochotę to sobie kupisz i zjesz z przyjemnością i ponownie wrócisz do swojego jedzenia. Najważniejsze, abyś potrafiła zachować umiar, bo wszystko jest dla ludzi.

 

Elastyczna zdrowa dieta i miejsce na produkty rekreacyjne to złoty środek dla każdego kto chce żyć zdrowo i cieszyć się długim życiem. Jest to do ogarnięcia tylko trzeba czasu, cierpliwości i konsekwencji w działaniu.

 


Chciałabyś przestać jeść słodycze, ale nie potrafisz sama skomponować posiłków, aby były odżywcze i syte? Ciągle masz napady na słodkie i czujesz, że masz jakieś niedobory, ale nie wiesz co to może być? Napisz do mnie a na pewno razem znajdziemy rozwiązanie i ułożę dla Ciebie dietę idealną dopasowaną do Twojego stylu życia oraz preferencji smakowych. Więcej w zakładce WSPÓŁPRACA

 


Wpisy, które mogą Ci się przydać:

wspolpraca

O autorce

Agnieszka Plewa

Jestem mgr dietetyki, trenerką i pasjonatką zdrowych posiłków i treningu siłowego. Udowadniam, że zdrowie jest najważniejsze a do polubienia ćwiczeń i kolorowych pełnych witamin posiłków dzieli Cię jeden krok. Najważniejsze to chcieć i działać a resztę pozostaw mnie 😉

Więcej o mnie

Zobacz także

Bądź na bieżąco z aktualną wiedzą.

Newsletter

Szybki kontakt

plewa-agnieszka@wp.pl

© 2026 Dietetyk i trener online - Agnieszka Plewa.
Realizacja: arturkosinski.pl

Wróć do góry
Zamknij menu